PAPIEROWE MAŁŻEŃSTWO. PAPIEREK I CUKIEREK
Poznajcie Alicję Strzałkowską, ambitną, młodą kobietę, która chce coś w życiu osiągnąć. I nie jest to puste gadanie. Alicja ma plan. Dobrze zarobić w Anglii, może nawet dostać obywatelstwo, potem zarobić na bilet do Nowego Jorku, tam zatrudnić się jako dziennikarka, a potem założyć własne wydawnictwo. Jak Alicja ma się dostać do tej krainy czarów, gdy nagle jej kandydat na męża, dobrze sytuowany lekarz mamimsynek rezygnuje z fikcyjnego ślubu? Alicja dowiaduje się o tym już na miejscu, w Anglii i nie wie co ma robić. Przypadkowo spotyka u lekarza obolałego pacjenta Aidana Carey’a, który również ma problemy, właśnie mu skradziono motor i towar (kasety porno), za które teraz musi zapłacić szefowi.
Aidan to zupełne przeciwieństwo Alicji. Gdy ona wszystko układa w grafiku, przechodzi z jednego punktu planu do następnego, dobrze wie, gdzie będzie za pięć lat, on w swoim notatniku rysuje portrety napotkanych ludzi, to artysta, rysownik o bardziej spontanicznym sposobie bycia. Najchętniej by wyjechał na Tahiti jak Gaugin, by tam móc malować. Jednak najpierw musi zarobić na bilet i życie.
A że ma dwie lewe ręce do uczciwej pracy na przykład przy hot-dogach, więc wziął się za ciemniejsze interesy, gdzie sporo się ryzykuje, ale szybciej można zarobić większe pieniądze. Zarówno Aidan jak i Alicja stoją pod murem, ale stoją też obok siebie i mogą sobie wzajemnie pomóc poprzez papierowe małżeństwo: ona zyska obywatelstwo, on dostanie od niej pieniądze, które natychmiast odda wierzycielom, a potem ich drogi się rozejdą, jakby nigdy się nie znali.
Ambitna Polka, wypływająca na fali nowej, postkomunistycznej rzeczywistości, chcąca zawojować świat i znudzony Angol, artysta chcący wybyć z sennej Brytanii. Dziewczyna, która dotąd żyła wedle planu i facet, który nie ma w ogóle planu. Kto się dostosuje pierwszy do nowej sytuacji? Aidan zawsze improwizuje, w rysunku, w grze na harmonijce, czy w ogóle w życiu. Alicja będzie musiała dotrzymać mu kroku, przypomnieć sobie jak to jest żyć spontaniczną chwilą, gdy nagle uderzają w ciebie radość i strach przed nieznanym.
Jak to zwykle bywa, kto się lubi ten się czubi. Jak jedni kończą swoje małżeństwa w papierach rozwodowych, tak Aidan i Alicja rozpoczynają swoją miłość od papierka – mają jeszcze prościej, bo przynajmniej zaczęli od formalności. Choć jak skończy się ta relacja, nie wiemy. Chcielibyśmy wróżyć, że jak najlepiej. To taka baśń o księciu i księżniczce, którzy odnaleźli się w nietypowych okolicznościach. Są pościgi, gangsterzy, strzały i rodzące się uczucie, ni to przyjaźń, ni to miłość.
To reżyserski debiut Krzysztofa Langa i zarazem skok na głęboką wodę, by realizować film po angielsku i za granicą. Lang wcześniej zajmował się dokumentem i to oko dokumentalisty ukazuje ze szczegółami zwyczajne życie, czasem bardzo szorstkie, w którym tacy marzyciele jak Alicja czy Aidan próbują stanąć na nogi. Ambitna Alicja z dyplomem studiów wyższych i znajomością języków musi przełknąć dumę i zatrudnić się jako sprzątaczka do czyszczenia ubikacji, by zarobić na utrzymanie. Aidan z kolei musi schować do kieszeni swoje artystyczne ambicje, bo przecież nie zrobi od razu wielkiej wystawy, na której wszyscy padną do jego rysunków.
W rolach głównych zobaczymy tu Joannę Trzepiecińską, znaną z roli histerycznej Aludki z serialu „Rodzina zastępcza plus”, oraz jednego z filarów grupy Spandau Ballett, Gary’ego Kempa, który później zaliczy także występ w „Bodyguardzie” obok Whitney Houston i Kevina Costnera. Dziś z kolei znów powrócił do muzyki, współpracuje z Nickiem Masonem, perkusistą „Pink Floyd”, grając ich pierwsze utwory z albumu „Piper at gates of dawn” na żywo. Od new romantic po psychodelię. Niejedna historia miłosna przeszła taką ewolucję.
Od premiery tego filmu upłynęło już trzydzieści lat. Kto wie, może Alicja i Aidan są ze sobą już trzydzieści lat i wciąż się cieszą swoją miłością? A może każde poszło w swoją stronę ku wyśnionej wolności, z dala od długów i biedy. Pozbędą się kłopotów, wierzycieli, ona wyjedzie do Stanów, on może też przez jakiś czas pobędzie w Nowym Jorku, mieście różnorodnym kulturowo, mieście interesów i artystów. Ona będzie zarabiała wielkie pieniądze, on będzie duszą artystyczną do końca swych dni. I tylko czasem, gdy coś ich natchnie, będą wspominać tą niezwykłą przygodę. Za wiele przeszli razem, by tak się rozejść. Może chociaż pozostaną przyjaciółmi?
Komentarze
Prześlij komentarz