Posty

Wyświetlam posty z etykietą SAM MENDES

American Beauty. GUNS AND ROSES. 25 LAT OD REWOLUCJI OBYCZAJOWEJ PEWNEGO PANA

Obraz
Kiedy czujesz, że naprawdę żyjesz? Pytam serio, bo sam mam z tym problem. Czy żyjesz wtedy, gdy stoisz na granicy ryzyka, uprawiasz ekstremalne sporty, sex, albo gdy wykonujesz pracę marzeń? Co musi się stać, abyś dotarł do swojej głębi? By twoja krew zrównała się z pięknymi płatkami róż? Czy to odbicie na tafli jeziora należy do ciebie, czy może do kogoś, kogo nie chcesz znać? Z wiekiem masz coraz więcej wątpliwości (i zmarszczek), czy za chwilę jakaś tajemnicza ręka nie wysunie się z wody i nie wciągnie się gdzieś na samo dno.   Co tam odkryjesz?   Czy masz jakąś głębie w sobie, czy to jakieś bzdury głoszone przez wielkich mistrzów i coachów. Czy chodzi o to, abyś opuścił swoją strefę komfortu, odrzucił wszystkie trofea, jakie wypada zdobyć w kulturze konsumpcjonizmu i zachwycał się prostotą? Czy wtedy rzeczywiście doświadczysz upragnionego przełomu w swoim życiu? „American beauty” to bez wątpienia przełom w karierze reżysera, Sama Mendesa. Film zdobył aż pięć Os...