SLEUTH
SLEUTH CHŁOPCY BAWIĄ SIĘ W ZBRODNIĘ DOSKONAŁĄ Jeśli na ekranie spotykają się tacy aktorzy jak Michael Caine i Laurence Olivier, można założyć w ciemno, że będzie ciekawie. Film o dość lakonicznym tytule „Sleuth” czyli „Szpieg” albo „tajniak” czy „detektyw” to adaptacja sztuki teatralnej Anthony’ego Schaffera, gdzie od początku do końca mamy tylko dwóch aktorów i niezwykłe scenografie starej angielskiej rezydencji, kryjącej mnóstwo uroczych pamiątek, mechanicznych zabawek i skarbów. To właśnie na tle tych scenografii spotykają się dwaj mężczyźni z dwóch różnych środowisk. Starszy to Andrew Wyke (Laurence Olivier), arystokrata i ceniony twórca kryminałów. To do niego należy ta piękna posiadłość, kryjąca mnóstwo różnych osobliwych rekwizytów. Młodszy to z kolei Milo Tindle (Michael Caine), właściciel zakładu fryzjerskiego. Co ich łączy? Milo jest kochankiem żony Andrew. Wyke już od dawna o tym wie i właściwie mu to nie przeszkadza. Sam zresztą też nie jest wierny swoje...