GABINET WOSKOWYCH FIGUR
WAX HOUSE. GABINET FIGUR WOSKOWYCH Genialny artysta tworzy ze wszystkiego. Nawet… z trupów. Spójrzmy na wystawę Body Worlds profesora Guntera Hagensa, gdzie eksponatami są spreparowane ludzkie ciała, a za niedługo będzie tam obecne ciało samego Hagensa. Frekwencja na pewno dopisze. Albo spójrzmy na ciała świętych, zamknięte w szklanych relikwiarzach. Ciała sprawiają wrażenie doskonale zachowanych, ale to nie tylko sprawa cudu, ale też odpowiedniej „charakteryzacji” i woskowych masek, dzięki którym zaczynamy jeszcze bardziej przeżywać to misterium. Woskowe figury patrzą obojętnie gdzieś przed siebie szklanymi oczami. Są takie nieskazitelne, gładkie. Piękne ale zarazem jest w nich coś niepokojącego. Im dłużej się wpatrujemy w ich oczy, w ich zastygłe pozy, zastanawiamy się, co one kryją. Chcą, żebyśmy je podziwiali godzinami i wzdychali nad ich urodą. Dreszcz przebiega po ciele, że jeśli tylko się od nich odwrócimy, wyciągną sztylet i wbiją nam w plecy. Muzeum...