SZANSA

SZANSA Szansa? Mając do wyboru wu-ef albo historię, chyba wybrałbym wu-ef, gdzie siedziałbym na ławce rezerwowych jako ten niezauważalny szaraczek, który po raz kolejny marnuje sobie szansę, by się sprawdzić w tej albo innej dyscyplinie. A potem po latach, z perspektywy historycznej, uważałbym to zapewne za największy błąd mego życia. Ale ambitny pan Janota (Krzysztof Zaleski), nowy nauczyciel sportu w prowincjonalnym liceum i zarazem były sportowiec ze złamaną karierą nikomu nie odpuści. Właśnie ma szerokie pole do popisu, by z niczego zrobić coś wartościowego i zaangażować w to jak najwięcej osób. Zakurzona salka, gdzie kiedyś był magazyn pełen niepotrzebnych rupieci, teraz lśni. Stoją tam już nowe sprzęty sportowe załatwione przez przebojowego nauczyciela, który potrafi przekonać nawet zabieganego dyrektora Poltechu (Bogusław Sobczuk, któremu zawsze do twarzy w rolach dyrektorów jak w „Wodzireju”), by stał się sponsorem szkoły i drużyny sportowej. Przebojowy Janot...