AUTOSTRADA DO NIEBA

„ — Gdzie jesteś , Boże gdzie jesteś. Czemu pozwalasz na ten cały bałagan dookoła. — Pytasz, gdzie jest Bóg? A gdzie są ludzie? Mają czekać, aż On za nich wszystko załatwi? — Dlaczego nie, przecież jest Bogiem”. Taką oto rozmowę słyszymy w odcinku pt. „Ostatnie zadanie” z serialu „Autostrada do Nieba” . To rozmowa między dwoma aniołami Jonathanem i Haroldem. Ten pierwszy grany przez uśmiechniętego Michaela Landona stara się uczyć ludzi wzajemnego poszanowania. Wierzy, że tylko żmudny proces jest w stanie zmienić człowieka na lepsze. Natomiast znudzony Harold woli załatwić wszystko za śmiertelników, umożliwiając im bez problemu wygraną na loterii. Tylko z jakim efektem? To tak jakby nakarmić słodyczami głodnych miłości. Cukier szybko spadnie, a człowiek będzie jeszcze bardziej rozleniwiony. „Gdzie jesteś Boże?!” To nasze ulubione pytanie, intonowane ze złością i żalem. Tymczasem w filmie „Bruce wszechmogący” Bóg odpowiada ustami Morg...