WOODSMAN
WOODSMAN
LEŚNICZY, WILK, KAPTUREK
Kevin Bacon już kilkakrotnie podejmował w swojej aktorskiej karierze ciężką tematykę pedofilii, jak choćby w „Uśpionych” Barry’ ego Levinsona, gdzie wcielił się w sadystycznego strażnika pedofila Nokesa w poprawczaku dla chłopców. Z kolei w „Rzece tajemnic” Clina Eastwooda, badał on wątek pedofili z perspektywy detektywa i zarazem chłopca, który kiedyś był świadkiem porwania kolegi. A dodałbym jeszcze do tego zestawu dramat „Na przekór całemu światu” Timothy’ ego Huttona, gdzie Bacon wcielał się w niepełnosprawnego intelektualnie dorosłego bohatera, który zaprzyjaźnia się z dziesięcioletnią dziewczynką. Widzimy tam obraz niewinnej przyjaźni między dorosłym a dziewczynką, co oczywiście przez otoczenie nie jest zbyt tolerowane. Wszyscy Podejrzliwie zerkają tu i tam, spodziewając się najgorszego. No bo jak to w ogóle możliwe? Dorosły facet i dziewczynka?! Nawet jeśli on trochę cofnięty intelektualnie. A może udaje? Wilk przebrał się za owcę, by być bliżej czerwonego kapturka. Wszyscy wiemy, o co chodzi, nieprawdaż?
Ale właśnie o takiej relacji, „czystej” przyjaźni nie skażonej seksualnością, marzy główny bohater tego dramatu w reżyserii Nicole Kassell, Walter (Bacon), pedofil, który właśnie wyszedł z więzienia po dwunastu latach. Nawet jeśli wyszedł na wolność, to i tak wciąż jest pod obserwacją policji. Ironiczny sierżant Lucas (rewelacyjny Mos Def) często składa mu wizyty, by Walter nie czuł się zaniedbany i samotny. Poza tym chodzi na terapię i próbuje się odnaleźć w pracy w tartaku, gdzie codziennie tnie drzewo i przenosi je z jednego stanowiska na inne. Praca fizyczna może trochę obniża pociąg seksualny, ale to ciągła walka ze sobą.
Gdy Walter widzi dziewczynkę, chciałby za nią iść, poczuć ten dreszcz. Co za ironia, że właśnie się przeprowadził do mieszkania, znajdującego się naprzeciwko szkoły. Idealne miejsce do obserwacji i wyszukiwania potencjalnych ofiar. Nie tylko on zwęszył tam ofiary. Siadając przed oknem, widzi bardziej zuchwałego łowcę, który krąży wokół szkoły jak wilk, zaczepia dzieci, a niektóre nawet zaprasza do samochodu „na przejażdżkę”. Swój wyczuł swego. Było „okno na podwórze”, teraz jest „okno na szkołę”. Czyżby w tym oknie była wyświetlana alternatywna wersja życia Waltera, kiedy puszczają mu hamulce? Może ten facet pod szkołą to on? Widmo, które będzie prześladowało go już zawsze. Gesty, spojrzenia, dotyk, zapach, sposób rozmowy. Dobrze wie, jak to się zaczyna. Potrafi to rozpoznać na odległość. Kuli się, szarpie, płacze, nie wierząc, że po tylu latach więzienia wciąż ma te pokusy.
Widz nie znając dokładnie czynów, nie widząc ofiary głównego bohatera, zaczyna mu powoli współczuć, a nawet wierzyć, że Walter niczym wilkołak, jest ofiarą okropnej bestii. Ta bestia to zboczenie, skrzywienie. To coś, co zniszczyło życie pewnej dziewczynce i jemu samemu. Oddzieliło go od rodziny, skazało na banicję. Siostra nie chce z nim rozmawiać. Więcej współczucia ma dla niego szwagier, Carlos (Benjamin Bratt). Spotykają się, rozmawiają przy piwie. Carlos mówi, co u siostry i córki. Walter się uśmiecha i przełyka gorzki smak odrzucenia. Tak wyglądają spotkania rodzinne.
Walt zapisuje kolejne obserwacje w dzienniku na temat swojego zachowania, a potem wyrywa stronice, nie wierząc w siebie jako bohatera literackiego o chorych skłonnościach. Doktor Jekyll/Mister Hyda. Spowiada się obojętnemu terapeucie, który nie daje jasnych odpowiedzi w tym labiryncie. A potem znów za oknem widok tego pedofila, który zagaduje dzieciaki pod szkołą. Interweniować czy nie? Po co się wtrącać, jeśli ma się za sobą tak wstydliwą przeszłość? Ważnym ostrzeżeniem dla Waltera jest spotkanie nieśmiałej dziewczynki w parku, która obserwuje przez lornetkę ptaki. Bohater rozmawia z nią jak dobry wujek, nie chcąc spłoszyć dziecka. Czyżby usypiał jej czujność? Za chwilę przekroczy bezpieczną granicę. Gdy smutna dziewczynka wyznaje, że jej ojciec również ma takie dziwne skłonności, Walterowi aż robi się ciemno przed oczyma. Znów stracił azymut. Stał się wilkołakiem, który zjadł siebie i o mało co nie pożarł niewinnej istoty.
Stracona niewinność jak drozd zabity podczas słodkiego śpiewu.
Ale chyba najbardziej przełomowym momentem w życiu głównego bohatera jest spotkanie Vicki, w którą wciela się tu Kyla Sedgwick, prywatnie żona Kevina Bacona, a w innym kontekście podkomisarz Brenda Johnson. Vicki to koleżanka z pracy w tartaku, zadziorna, twarda, bezpośrednia kobieta z bolesną przeszłością, która jako dziecko była molestowana. Czy to nie kolejna ironia, a może domknięcie koła w życiu Waltera? Ofiara pedofilii staje się jego ukochaną kobietą, która poznaje jego grzechy. Początkowo swobodny romans zmienia się w poważne uczucie, na którym można przenieść każdy ciężar przeszłości. Choć minie sporo czasu i sporo drzew upadnie, aż „leśniczy” odnajdzie ukojenie i wyrzeźbi siebie od nowa. Wypędzi złą bestię sprzed szkoły i stanie się myśliwym, czujnym i troskliwym.
Komentarze
Prześlij komentarz