CHARLIE ST.CLOUD. Z MAŁEJ CHMURY WIELKI DESZCZ
O chmurze dziś mówi się w kontekście nowoczesnych technologii przechowywania danych. Ten kto przechwyci chmurę z cennymi danymi, ten ma władzę nad piorunami i może ciskać gromami, dopóki nie pokonają go jacyś sprytni hakerzy. Ale my tu pokażemy pewnego chłopaka, który nazywa się „Święta Chmura” i przechowuje w niej bolesne wspomnienia a na dodatek dzięki swojej chmurze widzi umarłych i może się z nimi komunikować. Wszystko zaczyna się od tragicznego wypadku, w którym ginie brat Charliego, Sam. Jego młodszy, kochany brat, który tak bardzo kochał baseball. Pijany kierowca ciężarówki niczym taran miażdży samochód, w którym właśnie jadą Charlie i Sam. Sam ginie na miejscu, a Charlie przez krótki czas znajduje się w zawieszeniu między życiem a śmiercią. W końcu powraca do żywych, ale od tej pory naznaczony jest dziwną melancholią, w której widzi tych, których już nie ma na świecie, w tym swojego brata. Schizofrenia? Może jest on wciąż w pół umarły? Na swój sposób żegna się z dawnym życiem...